Banaue #2

Retrospekcja… Wieczorem podczas wspólnej integracji z filipińską zgrają wysnuliśmy bardzo ambitne plany na nadchodzący dzień m.in. była wyprawa nad wodospad, mecz koszykówki, ogarnięcie urodzinowego tortu dla jednej z dziewczyn czy poznanie rodziny jednego z naszych przewodników…

Piquo Conquistado

Budzik chyba też poczuł się wakacyjnie, nie zadzwonił przez co chyba wstaliśmy godzinę później niż zamierzaliśmy. Chociaż tak naprawdę do końca nie widzieliśmy która jest godzina ponieważ nasze zegarki fiksują na Teneryfie. Tak czy siak czuliśmy się spóźnieni, a przecież nie wolno tak lekceważyć przeciwnika 🙂