Piquo Conquistado

Budzik chyba też poczuł się wakacyjnie, nie zadzwonił przez co chyba wstaliśmy godzinę później niż zamierzaliśmy. Chociaż tak naprawdę do końca nie widzieliśmy która jest godzina ponieważ nasze zegarki fiksują na Teneryfie. Tak czy siak czuliśmy się spóźnieni, a przecież nie wolno tak lekceważyć przeciwnika 🙂

Hola Tenerife!

Po poprzedniej podróży postanowiliśmy zredukować swój bagaż, tym razem ambitnie do 20 kg na dwie osobę 😀 torba pękała w szwach, ale chyba udało nam się zabrać wszystko co zaplanowaliśmy 🙂 ciepłe ciuchy na garba, a reszta w tytkę.